Witam serdecznie i bardzo proszę o pomoc i poradę. Sama nie wiem co mam zdecydować. Córka w tej chwili ma 6,5 miesiąca. W drugim miesiącu 2 tyg po szczepieniu wzwB (hepavax) i Pentaximem trafiła do szpitala. Niestety tak naprawdę nie zdiagnozowano choroby, na wypisie napisano posocznica i ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek (Oddział Nefrologii). Po miesiącu wypuszczono nas do domu. Po tym zdarzeniu nie pozowoliłam zaszczepic małej. Jednak w przychodni nalegają, żeby jak najszybciej ją zaszczepić - przynajmniej 3 dawką WZW B (co planowo ma byc zrobione w 7 miesiącu), bo jak dziecko skończy 7miesięcy to ta ostatnia dawka będzie nieskuteczna i trzeba będzie powtarzać wszystkie 3 szczepienia od początku. Czy to jest prawda? Czyw nie może być żadnego opóźnienia? Z drugą dawką Pentaximu podobno sie tak nie spieszy.
W poniedziałek byłam na konsultacji u neurologa i tam lekarz powiedział, że jakiekolwiek szczepienia mogą byc zrobione ale dopiero po badaniu odporności dziecka. Czy ma rację? Jak to wygląda naprawdę. Pediatra małej strasznie naciska na szczepienie już w przyszłym tygodniu, jak tylko podleczy jej się katar, który ma już od 2 tygodni. Siódmy miesiąc życia małej mija 13.10.2009 r.
Proszę również o informację, czy można zmieniać szczepionki np. z 5 w1 na 6 w1? Jaki odstęp powinien być zachowany między szczepieniami.
Bardzo proszę o poradę, nie wiem co robić w takiej sytuacji.
Pozdrawiam
Grażyna Z.
P.S. Czy pałeczkowate 1% w wymazie krwi oznaczaja coś niepokojącego?




