Od jakiś dwóch lat mam pewien problem. Co kilka dni zaczyna swędzieć mnie całe ciało. Zaczyna się od pleców, dłoni i stóp i powoli centralizuje sięna klatce piersiowej. Swędzi mnie wszystko, twarz, głowa, palce, pachwiny, plecy, kark. Po prostu całe ciało. To chyba nie jest alergia bo po takim czasie zauwazyłabym po jakim alergenie zaczyna mnie swędzieć. Jedyną ulgąjest dla mnie alermed. W sumie lekarz kazał mi go brac codziennie, ale biorę go tylko gdy zaczyna mnie swędzieć. I przechodzi bardzo szybko, po ok 20-30 min. Kiedy sięokazuje że np. skończyly mi sięleki, lub jestem poza domem i nie mam do nich dostępu to czuję się jakbym miała jakies zaburzenia psychiczne, o niczym innym nie myśl, tylko czy nie zacznie mnie swędzieć... Co to może być? Jak mogę z tym powalczyc ?
Dodam też że nie mam przy tym żadnej wysypki ani rumieni. Tylko jak zacznę się drapać to po jakims czasie wychodzą mi takie jakby 'potowki'




