Pół roku temu, w ostatnich dniach wakacji nocowałam u znajomych w leśniczówce, następnego dnia obudziłam się z ogromną czerwoną, swędzącą plamą tuż przy dużym palcu lewej stopy. Przyzwyczaiłam się bo zazwyczaj takie plamy po ukąszeniu schodzą u mnie po kilku tygodniach, ale po kilku dniach plama zniknęła, a zamiast tego moja stopa była opuchnięta i tak już od pół roku. Stopa nie boli, biegam, skaczę, tańczę, ale zaczyna się to robić co najmniej kłopotliwe. Czym to może być spowodowane i co robić?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki




