Od niedawna około tygodnia przed oczami widzę setki albo tysiące malutkich (JAK OSTRA KOŃCÓWKA IGŁY) kropeczek mieniących mi się przed oczami. Są wszędzie mają raczej kolory jasne ( takie biało żółte ) trudno określić ich barwę. Są równo rozmieszczone (czyli wszędzie), bardzie widoczne w nocy bądź w pomieszczeniach a słabiej na dworze w słoneczny dzień. Wkurzają jak diabli ale widzę przez nie całkiem dobrze.
Byłem u 2 okulistów (najpierw u jednej nic nie widziała wysłała mnie do drugiej o jakimś większym doświadczeniu, która po paru badaniach (ciśnienia, świecenia po oczach i siatkówki) stwierdziła że oczy są zdrowe i ze mam iść do neurologa bądź internisty. Byłem u nich i powiedzieli mi że jestem zdrowy i że mam iść jeszcze raz do okulisty. Poza tym jestem chory na cukrzycę typu 1 ale to od 4 miesięcy i cukry mam w porządku. U diabetologa też byłem i też za bardzo nie widział co to jest. Mam 18 lat. Wysyłam link do zobrazowania tego co widzę, w tym że to taka prowizorka. Mniej więcej pokazuje jak widzę te kropki, aczkolwiek nie jest to to samo. A i te kropki mi się mienią jedne się pojawiają inne nikną.
Może ktoś z państwa miał taki problem i pomoże mi skrócić tą wędrówkę po lekarzach. Bez sensu jest łazić od jednego do drugiego.



