Witam , zacznę od tego że mam 24 lata pół roku temu miałam skręconą lewą kostkę i 6 tyg w gipsie, chodziłam o dwóch kulach przy czym osłabiłam sobie prawe kolano. Dziś już 4 tyg po wypadku jaki mi się zdarzył czyli biegłam po lekko zakrzywionym łuku na którym kolano prawe wypadło mi na zewnątrz doznałam potwornego bólu, na pogotowiu lekarz stwierdził zerwane wiązadła i skręcenie kolana zalecił ortezę wyprostną kolana i usg na nic nie dostałam skierowania, więc umówiłam się na wizytę do przychodni ortopedycznej, a że zbliżał się czas świąteczny moje czekanie wydłużyło się do 2 tyg. przez ten czas miałam wyprostowaną nogę w kolanie według zaleceń szpitalnych, nie zginałam jej w ogóle gdyż bałam się bólu, wiązałam w bandaże i trzymałam w ortezie ale nie wyprostnej. Ortopeda stwierdził uszkodzenie łękotki mogę na szczęście zginać kolano , ale ....
mam mieć zabieg altroskopie cokolwiek to jest boje się... i nie wiem czego mam się spodziewać po jej wynikach, dlatego zawczasu wolała bym się nastawić na to co będzie, dlatego pytam o poradę. Cały czas coś mi się przemieszcza w kolanie , dziwnie strzyka, czasami blokuje mi się kolano, a nawet nie moge go zgiąć czy wyprostować , codzienna pobudka równa się z bólem bo zastaje mi się kolano i potwornie boli. Szczególny ból mam z prawej bocznej strony kolana i pod spodem. Boję sie też czy nie mam nic z lewym przez to kolanem bo zaczyna mnie pobolewać ale pod spodem ciągnąć i odczuwam ciepło oraz ból może dlatego że teraz je przeciążam. Proszę o poradę. i jak mogę zapobiec kolejnej kontuzji?




