mam problem.... jestem osoba bardzo nerwowa... potrafi mnie byle bzdet zdenerwowac i w gole nie wiem jak moge nad tym zapanowac... od jakiegos czasu biore leki uspakajajace przed snem ale jakos nie widze efektow... :( chodze na masaze kregpslupa bo mam z nim problem i nawet ten Pan co robi mi ten masaz mowi ze zbieraja mi sie nerwy kolo szyji i powiedzial ze to bardzo nie bezpieczne dla mojego zdrowia;/ pozniewaz moze to prowadzic do jakiejsc choroby serca czy cos :( a ja itak jakos nie potrtafie opanowac moich nerwow.. :( nie wiem w ogole co mam robic :(
No jak ty sobie z tym nie poradzisz to nikt tego za Ciebie nie zrobi. Nie jest łatwo opanować emocje ale można się tego nauczyć. Trzeba wsłuchać się w siebie...zaczynasz się denerwować i czujesz,że zaraz wybuchniesz..usiądz,pooddychaj,napij się meliski,poczytaj coś miłego. Nie uda się odrazu ale trzeba ćwiczyć nie ma innego wyjścia. Ja jak się denerwuje i czuje,że zaraz zrobie awanture to biore za gąbke i szoruje wanne,sprzątam jak na święta i jakoś udaje się wyładować nagromadzone emocje. Idz gdzieś na spacer z dwa razy w tygodniu na jakieś odludzie...jak masz możliwość to częściej i krzycz ile sił w płucach...to też pomaga wyrzucić złe emocje. Trzeba znalezc sposób na siebie nie ma innego wyjścia.
Hej :) też tak kiedyś miałam , potrafilo mnie zdenerwowac nawet to ze ktos mnie o cos pyta i przewaznie wtedy udawalam ze tego nie slysze i nie odpowiadalam na pytanie , poszlam do lekarza przepisal mi tabletki na nerwice lękowo-depresyjną i pomoglo , teraz rzadko co jest w stanie mnie zdrenerwowac , moze to u Ciebie też wina jakiejś depresji ??
Wydaje mi się,że jeśli chodzi o samo opanowanie nerwów przed zastosowaniem leków,które nie są obojętne dla organizmu i bardzo często uzależniają lepiej spróbować poradzić sobie samemu. No chyba,że nic nie poskutkuje to wizyta u psychologa,może ona coś zaradzi...trzeba próbować wszystkiego bo leki to ostateczność.