Chyle czoło, wstyd mi trochę. Ale po prostu ja biorę nospę od początku ciąży, jak się jej bałam brać to usłyszałam, że muszę koniecznie jak brzuch boli..
jak już gadacie o solarium, to co myślicie o tatuażach i piercingu?? ja osobiście zamierzam sobie zrobić tatuaż, ale dopiero jak skończę okres karmienia (czyli w bardzo dalekiej przyszłości) i to w miejscu, które nie jest narażone na rozciąganie i kurczenie się przez rosnące lub spadające kilogramy...
Ja uwielbiam tatuaże i kolczyki. Może nie konkretnie na sobie(mama kolczyki w uszach i jeden tatuaż)ale na kimś...moge podziwiać i może być jak brudnopis i wykolczykowany,,,nie przeszkadza mi. Wczoraj natomiast koleżanka mojej siostry przyszła....i miała piękny tatuaż na biuście...pierwsze co wpadło mi do głowy to jak on będzie wyglądał jak biust podczas ciąży zacznie rosnąć a potem karmienie....ehhh czas z nim zrobi swoje i nie będzie już tak ładny. Poki dziewczyna młoda i biust jędrny wygląda super. Ja nie zdecydowała bym się na tatuaż na brzuchu ani biuście.
noo jeżeli chodzi o mnie to ja chciałam sobie zrobić na karku. to jest takie miejsce, że jak będę chciała je pokazać to pokażę a jak zakryć to łatwo się będzie dało przykryć tatuaż włosami...już nawet wiem co to będzie..chciałam zrobić sobie płonącą zapałkę naturalnej wielkości (tzn. tyle co ma zapałka;P) tatuaż ten ma dla mnie znaczenie symboliczne, bo bardzo dużo zajmuję się ogniem w życiu to jest i zawód i hobby (pirotechnika)...już wcześniej zamierzałam, no...ale nie zdążyłam, bo dowiedziałam się, ze jestem w ciąży i w tym stanie raczej bym się na takie coś nie porwała...nawet jak to jest tak małe i szyja.