Witam,
Mam taki problem ze jestem slaba,niskie cisnienie,kreca i bola stawy...recy i nogi jak z waty...
Od dawna to mam i to strasznie przeszkadza,poniewaz pracuje i fizycznie i umyslowo...
Wszystko mnie drazni...Z natury jestem pogodna i wesola,ale jak tak sie czuje nie do radosci mi ,staje sie strasznie marudna i bezradna...
Kiedys to bylo tylko przed deszczem...Teraz zaobserwowalam ze i upaly i wiatr i snieg i mroz,wszystko wplywa na moje samopoczucie...
Rano kawa pomaga,i do poludnia dobrze sie czuje,ale jak odpuszcza dzialanie kofeiny ,jest nie dozniesienia...klopot w tym ze kawy nie wolno naduzywac mi ,poniewaz mam chora watrobe...
Prosze dac rade byc moze jakies cwiczenia lub jakies ziola moge brac na to...



