Mam 33 lata, od ok 5ciu lat zdarzyło mi się kilkanaście razy po sexie (kilka razy i bez sexu) serce przestawało mi bić na ok 3-6 sekund aż robiło mi się tak dziwnie, tzn. mroczki w oczach i uczucie ciężkości. Od kilkunastu dni zaczęło się dziać jeszcze coś, mianowicie co kilka - kilkanaście uderzeń serca (nie jest to regularny cykl) stają cię one coraz słabsze aż "ostatnie" jest bardzo mocne, na tyle mocne że widać jak koszulka na piersi podskakuje, i znów jest wszystko ok aż do następnego słabnięcia bicia i jednego bardzo mocnego, i wyczuwam to mocne uderzenie na chwilkę wcześniej zanim nastąpi, dodam że odstępy w uderzeniach są równe, a ostatnio mierzone (tydzień temu) ciśnienie to 110 na 80
Czy to jest arytmia i czy jest to niebezpieczne.
Bardzo proszę o odpowiedź i wyjaśnienie




