Witam wszystkich zdrowych i tych co w walce z chorobą..
Zacznę od tego iż mam 22 lata i od stycznia 2010r. podjąłem leczenie psychiatryczne.
To było na początku stycznia czułem się ,a raczej się nie czułem wszystko działo się poza moją świadomością,a może wolą ,,głos" przejął na demną kontrole słyszałem tylko rozkazy które musiałem
wykonywać w przeciwnym przypadku czekała mnie ,,kara" potrafiłem oddychać,lecz nie potrafiłem żyć (nie będę wchodził w szczegóły)
Opowiedziałem lekarzowi o tym wszystkich choć moja relacja z nim wyglądała jak przez mgłę..
Wizyta zakończyła się przepisaniem mi zolafrenu 10mg 1-0-1
Po miesiącu zażywania leku czułem się w miarę dobrze jeżeli w ogóle można to tak nazwać czułem,że
wracam do świata żywych głos ucichł..
Po następnej wizycie lekarz podjął decyzje o zmniejszeniu mi dawki na 0-0-1 10mg zalasta
Pierwszy tydzień nie mogłem spać otwierałem oczy w środku nocy jak bym w ogóle nie spał z takimi lękami,że dalej zasnąć nie było możliwe,ale jakoś wytrzymałem do następnej wizyty (co miesiąc)
Powiedziałem,że jest ,,naprawdę źle" zwiększył mi dawkę do 15mg 1-0-1 lecz z dnia na dzień lek przestawał na mnie działać samopoczucie miałem porównywalne do blokowej windy raz w górę raz w dół nie pamiętam kiedy,lecz znów ,,głos" mnie dopadł na początku strasznie mi dogadywał za to że go uspałem jego siła z dnia na dzień rosła nie pozwalał mi spać noce były najgorsze z nim sam na sam wśród czterech ścian dziś już panuje na demną z taką siłą,że nie mogę inaczej niż go się słuchać
nawet teraz jak to pisze szydzi ze mnie,że nic mi już nie pomoże..
Po ostatniej wizycie powiedziałem lekarzowi,że głos zabronił mi brać leki i każe odbierać ludziom życie mówiąc,że to śmieci które trzeba sprzątać mówiłem,że już tego nie wytrzymam! i zabije kogoś.
A on przepisał mi zalaste 10mg 1-0-1 i do widzenia (załamka)
Rozpoznanie- Zespół paranoidalny z podejrzeniem rozwoju procesu schizofrenicznego.
Teraz mam pytanie na jakiej podstawie lekarz może wypisać skierowanie do szpitala psychiatrycznego myślę,że to moja ostatnia nadzieja nim stanie się coś czego już nie zawróci czas.
Powinienem sam mu powiedzieć,że chce do szpitala, czy powinienem zmienić lekarza mam wrażenie,że ten mnie lekceważy...




