Witam!
Jako, że to jest mój pierwszy post, ba że 5 min temu sie zarejestrowałem nie wiem gdzie dokladnie opisac swój problem, a że zawsze najpierw trzeba sie udać do lekarza rodzinnego więc pisze tu.
Pare dni temu, to była środa-czwartek uczyłem sie do poźna (często ucze sie nocną porą bo jest mi po prostu lepiej) i gdy mijała juz godzina 3-4 siedząc przy komputerze zauważyłem że moja prawa dłoń jest strasznie czerwona, sina, taka jakby plama sie na niej zrobiła, na lewej tez to było tylko w mniejszym stopniu. Poczułem że to znak żeby sie połozyć i tak zrobiłem. Z niedzieli na poniedziałek z kolei musiałem znowu zarwać nockę i wczoraj tez chcialem troche do pozna posiedziec, bo poprawki egzaminów etc. koło godziny 3 znowu zaczeły pojawiac się plamy na dłoniach, do tego odczuwałem pewien dyskomfort w postaci mrowienia, szczypania, cierpniecia, nie potrafie tego określić, gdy podniose reke nad głowe, ciemny kolor znika, a przez ramie czuje jakby spływało mi cos zimnego. Ale gdy reke znów ulokuje na wysokosci klatki piersiowej wszystko wraca. Poszedłem spac, nie udało mi sie dłuzej wyspac bo po 1,5 godzinie wstałem doskonale wyspany, rece niby były w porządku. Zrobiłem po mieszkaniu pare kroków i wszystko wróciło, z tym że teraz poczułem mrowienie w stopach. stopy są sine, ręce czerwone, na jednym i drugim czuje lekkie mrowienie. Do tego od paru dni mam płytki oddech, serce jednego dnia potrafi uderzyć ok 80razy na minute a innego 110-120. Od wczoraj np cały czas normuje sie na poziomie 105 uderzeń.
Nie wiem czy ma to jakies znaczenie ale skoro sie rozpisałem to napisze wszystko co mi dolega. Coś około tydzien temu złapał mnie jakis wirus (katar, kaszel, osłabienie), w okolicach czwartku-piątku byłem juz praktycznie wyleczony. Lecz gdy katar i kaszel zniknal pojawilo sie zatykajace ucho, raz z jednej strony raz z drugiej, nie tyle zeby to bolalo, ale nigdy tak nie miałem na codzien. I od około tygodnia cały czas chce mi sie pić, mam kapcia w ustach, brak sliny. Na początku myslalem ze to po kawie ale nigdy sie tyle nie utrzymywało, tym bardziej nie pije jej na codzien.
Jak myślicie? co to może być? Coś poważnego? A moze jakies pomysly, specyfiki żeby wyeliminowac problem mrowienia, czerwonych rąk i sinych stóp?
Aha, Mam 21lat, 192cm wzrostu, ważę około 75-78kg



