Witam.
Zacznę od początku . Około pół roku temu zaczęły się u mnie bóle głowe ciągłe. Tzn, że występowały co prawie drugi dzień. Ból był umiarkowany, lecz zacząłem dostawać drgawek całego ciała . Prócz tego również mam wielkie zasinienia dłoni. Po wyjściu z letniej wody dostaje aż pomarańczowych plam na rękach. Na dzień dzisiejszy gdy dostaje bólu głowy jest on koszmarnie silny. Nie mogłem otworzyć nawet oczu bo gdy tyci promień światła (mam na myśli małe światełko przy przycisku do włączenia światła) łzy mi zaczęły lecieć z bólu i majaczyłem. Ból występuje od skroni, obejmując oczy aż do połowy głowy. Co do drgawek są one również z dnia na dzień silniejsze. Byłem na jeziorze, posiedziałem 5 minut w wodzie i musieli mnie wyciągnąć bo wszystkie mięśnie mi się napieły i dostałem tak silnych drgawek, że nie mogłem nic powiedzieć przez jakieś 20 minut.
Od niedawna również mam problemy z opanowaniem swoich emocji i pamięcią. Co do emocji, to potrafię z radości przejść do smutku w około kilka sekund. Najgorzej jest ze złością . Jestem wtedy nie do opanowania przez kilka minut. Z pamięcią też nie jest dobrze, potrafię zapomnieć urywki dnia, nie pamietając co robiłem i o czym rozmawiałem.
Zostałem skierowany na rezonans magnetyczny głowy w celu ' Wykluczenia zmian w czaszce' czy coś takiego.
O co chodzi? Mam powody do zmartwień ?



