Witam, już raz pisałem w tym dziale. Ale ostatnio mam coraz bardziej niepokojące mnie objawy
i znacząco obniżające moją aktywność życiową. Jestem bardzo senny w ciągu dnia pomimo że w nocy
śpię długo, wielką trudnością jest dla mnie poranne wstawanie, po obudzeniu się czuje się bardzo śpiący,
ale kiedy już wstanę to po chwili moje samopoczucie się troszkę poprawia. Do tego dochodzi przewlekłe
zmęczenie, czuje się jakby taki obolały, słabość w stawach, bóle w plecach (w części lędźwiowej, ale to
możliwe że przez lumbalizacje S1 którą posiadam) bóle karku i ramion a tak dokładniej mówiąc to nie jest bół tylko taką słabość w nich odczuwam. Ogólnie objawy przypominające jakby przed grypą, ale o wiele bardziej nasilone i dość długo bo już około miesiąca trwają a z dnia na dzień coraz gorzej mi jest sobie z tym radzić. Czasem zdarzają się lekkie zawroty głowy, albo tak dziwnie czasami widzę, odczuwam tak jak gdyby taką nierealność otoczenia ale bólów głowy nie mam. Oprócz tego czasem mam wrażenie takiego ''mulenia'' w żołądku ale zwykle trwa chwilę i przechodzi, pojawia się od 1 do kilku razy dziennie. I jeszcze takie cięższe oddechy.
Jest to bardzo przeszkadzające w codziennym funkcjonowaniu. W tym miesiącu zdarzyło się że klika razy lała mi się krew z nosa, chyba 4 razy. Dodatkowo jak leże już wieczorem, to mi tak jakoś dziwnie nie naturalnie, jak bym miał ciężką głowę. Zdarza się też że czasami czuję jakiś niepokój, staram się wmówić sobie że jest ok że mi przejdzie ale to nie pomaga. Bardzo mnie już
to wszystko martwi. Morfologia robiona - wyniki w normie, rtg klatki piersiowej robione - 'narządy klatki piersiowej w normie' .
Gdzie szukać przyczyny ? Czy takie zawroty głowy mogą pochodzić od kręgosłupa ? Mam 22 lata czy w moim wieku mogę mieć juz jakieś poważne problemy ze zdrowiem ? wcześniej nic mi takiego nie było. Dodam że ostatnie pół roku pracowałem na lakierni, gdzie używane były lakiery spirytusowe. Proszę o rady i opinie. Z góry dziękuję i pozdrawiam.





