No więc tak.
Mężczyzna po pięćdziesiątce.
Schodząca skóra na na rękach.
Na obu dłoniach tylko po wewnętrznej stronie.
Nie schodzi jej dużo ale na całej powierzchni wewnętrznej strony.
Po stronie zewnętrznej nic nie ma.
Do tego rany na zgięciach palców.
Ten stan trwa trochę ponad dwa miesiące.
Mężczyzna ten wozi dywany po całej Polsce.
Czy komuś przytrafiło się coś takiego lub coś podobnego?
Może ktoś wie co to za dolegliwość?
Czekam na jak najszybszą diagnozę.



