Jestem!!!!!!! Od 1.00 w nocy za kółkiem!!!!!!Zrobiłam 900 km i solidnie się napracowałam!!!!
Ale wreszcie jestem z Wami!!!
Dziękuję wszystkim za gratulacje-jestem przekonana że kolejno będziemy świętować rocznice każdego z Was...
To już staje się nudne i trudno w to uwierzyć-ale to dzięki Wam wytrwałam,pomagaliście mi każdego dnia.Dziękuję z całego serca.
Trzeba przetrwać...nagroda jest superowa! papierosy przestają być kojarzone z przyjemnością,błogością, a stają się ...obojętne.Naprawdę!!!!
Zapytacie jak to możliwe??? Przychodzi mi do głowy tylko jedna odpowiedź:JA BARDZO CHCIAŁAM RZUCIĆ PALENIE. I TO ZROBIŁAM!!!!!
Czytałam kiedyś swoje pierwsze wpisy na tym forum,wierzcie mi ,że pamiętam każdy dzień tego koszmaru!!!Ale wiem też,że warto to przetrwać!
Dzięki za to ,że Was mam!
Lusiek-rada ode mnie-wywal to cygaro jeszcze dziś do ubikacji i obficie spłucz wodą.Ciebie palenia już nie dotyczy !



