Witam:)
Mam 16 lat i dwa miesiące temu zostałam dotknięta rwą kulszową...
Przez pierwsze trzy tygodnie lekarz rodzinny oraz chirurg,nie wykonywszy żadnych badań,twierdzili,że to naderwany mięsień a"gdy boli,to bierz APAP.Do 6X dziennie"..
W końcu,gdy prywatnie poszłam do ortopedy-ten wypisał skierowanie na oddział neurologiczny...Dwa tygodnie w szpitalu,trzy-rehabilitacji.
Neurolog zdjagnozował rwę kulszową prawostronną, zwiotczenie mięśnia podudzia,zanik lordozy,zwężenie krążka międzykręgowego oraz przykurcz Achillesa.
W szpitalu dostawałam przez 10 dni Ketonal w zastrzykach oraz Beclofen i Diclac-wraz z wypisem.
Choć ruchowo jestem sprawniejsza to ból nie minął.Trochę zelżał lecz czasem wraca tak jak na początku...
Obawiam się operacji.Czy biorąc pod uwagę mój wiek jest takie prawdopodobieństwo?



