Od ośmiu miesięcy mam rwę kulszową, brałam masaże .próbowałam ćwiczyć , była też akupunktura i nic tak naprawdę nie pomaga ostatecznie. Ból jest mniejszy zszedł na podudzie , biorę dicloratio uno , bo tylko to trochę uśmierza ból .Od dwóch miesięcy mam mrowienie i drętwienie podudzia,zapisana jestem do nęurochirurga na konsultację w pażdzierniku(mam rezonans) ale boję się że może to sie skończyć paraliżem .Proszę o radę czy może udać się do szpitala na izbę przyjęć czy można jeszcze poczekać na umówioną wizytę ?
Pozdrawiam



