Wszystko zależy od dzidziusia, czy jest bardzo aktywny czy leniuszek.......moja córcia bardzo lubiła grasować w nocy...jak ja chciałam spać:)a w ciągu dnia wcale sie nie ruszała....
Moja pierwsza od początku szalała straszliwie.Najgorzej było w nocy bo nie raz jak już była większa zerwała mnie na równe nogi. Młodsza była leniuszkiem ale ile stresu mnie kosztowało jak przez cały dzień nie poruszyła się ani raz.Wieczorkiem tak delikatnie...różnie to bywa. Wiem,że jak chodziłam do szkoły rodzenia to dawali nam takie kalendarzyki i kazali zaznaczać ruchy dziecka.Ile w jakich godzinach itd. Fajna sprawa.
Mi przy pierwszej ciąży taki kalendarzyk by nie pomógł, bo nawet tuż przed porodem prawie w ogóle ruchów nie czułam, pielęgniarki mówiły że to nie możliwe, za to przy tej ciąży to by kalendarzyka zabrakło, ruchy czuję w każdej godzinie: rano, wieczorem, w nocy i trwają nawet po 10 min. Teraz już nawet widać jak dziecko się przemieszcza bo brzuch rusza się jak zwariowany.
Moje łożysko jest właśnie na ścianie przedniej. Najczęściej czuję jak córcia kopie mnie po pęcherzu i wtedy jak najprędzej do łazienki trzeba biec.A w nocy to budzę się zawsze około 1 i nie śpię ze dwie godziny bo mała pokazuje kto tu rządzi.:)
Ja tam nie wiem... obydwie ciąże: łożysko przodujące. Przy pierwszej ciąży, prawie nie czułam ruchów, córcia nie uciskała na pęcherz, cierpiałam na bezsenność, więc wiem że w nocy też nie była zbyt aktywna. Przy drugiej ciąży ruchy czuję rewelacyjnie, wiem kiedy się obraca itp., do łazienki biegam co pół godziny, a w nocy co godzinę - maksymalnie 2 godz. utrzymuję mocz, czasami wystarcza, że poruszam brzuchem i dzidziuś się przekręci i mam na chwilę spokój z łazienką, oprócz tego odezwała mi się chyba rwa kulszowa, z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej, nie mogę chodzić, noga drętwieje (w pierwszej też bolała ale nie ryczałam z bólu jak teraz) no i... spałabym 24 godz. na dobę. Dwie ciąże i całkiem inne (tu córcia i tu córcia) tylko objawy początkowe były takie same mdłości, wymioty, po czym zresztą skapnęłam się że jestem w ciąży, ale za to w pierwszej nie jadłam nic słodkiego - dosłownie nic nawet herbaty nie słodziłam, a przy drugiej za to jem tylko słodkie, ale nie jem za to smażonego i tłustego bo wtedy wymiotuję. Co ciąża to inna :)