Witam!
Wczoraj dowiedziałem się, że moja dziewczyna ma raka mózgu. Do tej pory było ładnie i pięknie, ale teraz jestem delikatnie mówiąc załamany. Ona mówi żebym się nie przejmował, ale to się tak nie da. W związku z tym chciałem się czegoś dowiedzieć o tym. Mówiła, ze wykryto go 2 lata temu i że nie jest złośliwy. Podobno za pół roku jeśli dalej będzie łagodny to mają go osuszać czy przekłuwać czy coś... Czy to wogóle jest uleczalne? Ona dopiero ma 18 lat...:(




