![]() |
![]() |

SteelMike napisał(a):Bardzo długo zbierałem się za napisanie na forum.
U mojego taty po wykonaniu badania TK głowy bez kontrastu stwierdzono: "w obu okolicach czołowych twór guzowaty z cechami rozpadu". Lekarz napisał w wyniku, że jest to glejak wielopostaciowy o rozmiarach 6 x 2,8 x 3,2 cm oraz że jest nieoperacyjny, a jedyne możliwe leczenie to leczenie paliatywne.
Razem z rodziną szukałem innego szpitala i innych lekarzy. Dzięki sąsiadce dowiedziałem się o dr Strzeleckim, który pracuje w Polanicy-Zdrój. Właśnie tam zrobiono TK z kontrastem, podjęto się operacji. Tata miał operację 29.06.2010 od ok. 14 do ok. 19. Wycięto "tyle ile się dało", ale zawsze to krok do przodu. Już następnego dnia z OIOM-u trafił na normalną salę i był w pełni sprawny i samodzielny, jutro ma mieć badania i lekarze zadecydują czy może jechać do domu.
Tkanki do badania trafią także jutro do Wrocławia na histopatologię, a wyniki będą za 2 tygodnie. Mam nadzieję, że wynik będzie na tyle dobry, żeby dalsze leczenie pozwoliło tacie normalnie funkcjonować przez wiele lat.
Przeczytałem tutaj wiele smutnych informacji o glejaku, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Za tatę modlą się 2 zakony, jeden żeński, drugi męski :P :) wszystko w rękach Boga i lekarzy.
Edit:
Czy ktoś wie więcej o metodzie leczenia glejaka jadem skorpiona?
dobrydietetyk pl/czytelnia/117/glejak_leczony_jadem_skorpiona/

Tucha napisał(a):Moja siostra w tym roku miala komunie, wykryto u niej glejaka juz jakis czas temu moze rok wiecej.. wstyd mi to mowic ale jest w takim stanie ze odliczamy jej dni..czym takie dziecko zawinilo..

