Witam.
Podobnych postów było już wiele, ale info, nigdy za dużo...
Od 4 lat przewlekle choruję na zapalenia zaotk, gardła, oskrzeli, a ostatnio i zapalenia grucz. krokowego. Oczywiście antybiotyki to podstawa, tyle, że już są nie skuteczne. Liczne badania posiewy/wymazy wykryły gronkowca złocistego i ziarenkowca. Miałem również operację prostowania przegrody nosowej. Ponadto powikłaniem zapalenia zatok było zapalenie opon-mózgowo rdzeniowych. Lekarz prowadzący rozkłada ręce i uczciwie przyznaje się, że nie wie jak mnie leczyć ( ja też już nie wiem). Byłem u wielu laryngologów i alergologów, ale niestety bylem leczony tylko objawowo. Przy zaostrzonych przewlekłych zapaleniach zatok oczekiwanie na antybiogram to fikcja, bo niemiłosierne bóle głowy powodowały u mnie wizyty na pogotowiu i kroplówki przeciwbólowe. Niestety uodporniłem się na antybiotyki. Kuracje 14 dniowe nie przynoszą efektów, urologicznie 6 tygodni antybiotyk -3 rodzaje wg antybiogramu. Oczywiście o terminie "odporność", mogę zapomnieć. Lekkie przeziębienie kończy się zawsze zapaleniem zatok/gardła/oskrzeli. Alergologicznie mam uczulenia na sierści, z któymi nie mam kontaktu, poza tym stale przyjmuję leki antyhistaminowe. Zastanawiam się czy może ktoś zna z W-wy dobrego laryngologa immunologa, który interesuje się pacjentami?!?!? Niestety moja frustracja co do złużby zdrowia sięgnęła apogeum, bo jak słyszę "zapiszę Panu antybiotyk...", robi mi się niedobrze. W moim przypadku autoszczepionki są niemożliwe, mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc - ocena lekarzy.
Pozdr.
m_mati




