Witam. Mam od jakis 2-3 lat przewlekłą szczelinę odbytu (stwierdzona przez proktologa) i jak wiadomo problem co jakis czas nawraca. Niestety ostatnimi czasy mam bardzo uporczywe zaparcia i niestety w takim wypadku rana (czyli szczelina ) nie goi się . Wypróżniam sie codziennie ale niestety "kamieniami" Nie pomaga mi picie 2 l. dziennie, kefir, morele suszone, ostatnio nawet Lactulosum 3 łyzki na czczo. Nistety stolec w początkowej 5-7 cm (że tak to nazwę) częsci jest twardy a potem ma normalną konsystencję. Nie wiem już co robić , nawet nie widzę sensu w uzywaniu dilatatora który dał mi lekarz ponieważ w wyniku zatwardzenia codziennie błona jelita się uszkadza.
Ostatnio na kolonoskopii wyszły jakieś drobne afty w dnie kątnicy które w badaniu his-pat mają taki opis:
"Fragment jelita grubego z cechami obrzęku,nieswoistym naciekim zapalnym i obecnoscią grudki chłonnej. Obraz mikroskopowy niecharakterystyczny."
oraz grudki chłonne w jelicie cienkim. lekarz nie dał mi nawet na to zadnych leków.
Proszę doradźcie co można zrobić w takiej sytuacji? Czy jestem skazany na picie ziół codzeinnie jak moja mama i siostra? Nie chcę uzależnić się od ziół bo póżniej nie ma już wypróżnienia bez filizanki zaparzonych ziół.



