Witam!
Wracajac piatkowej nocy, zle stanolem na chodniku i nagle poczulem bol w kostce. Niezabardzo mam zamiar wybierac sie do naszych specjalistow w przychodni, gdyz trudno ich nazwac specjalistami... Co do samego zachowania sie stopy to gdy przystawiam ja do drugiej stopy i proboje ja zgiac w swoim kierunku to stopa zdrowa bez problemu sie zgina, natomiast niezabardzo da sie zgiac stopy chorej. Rowniez nie moge zginac palcow stopy. Przy jakim kolwiek ruchu stopy nie odczywam bolu, oraz sama kostka nie jest spuchnieta. Raz na pare godzin jak gdzies sie rusze slychac strzelenie kosci, lekki bol i stopa jest juz w pelni sprawna, jednak po kilku minutach znowu sie unieruchamia. Caly czas towarzyszy mi uczucie tak jakby przestawionej kosci w kostce. Chodzac lewa stope (chora) opieram najpierw na piecie.
Pozdrawiam!



