Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹OnkologOnkologia – dziedzina medycyny zajmująca się profilaktyką, diagnostyką oraz leczeniem chorób nowotworowych. W zależności od rodzaju nowotworu, jego usytuowania, stopnia zaawansowania współczesna onkologia leczy za pomocą farmakologii, radioterapii i chirurgii onkologicznej.
Regulamin działu
Niniejszy dział forum skierowany jest do chorych, którzy leczą się w poradniach onkologicznych, a także ich rodzin. Mile widziane są wszystkie osoby zainteresowane tą tematyką. Dzieląc się doświadczeniem z innymi, biorąc aktywny udział w toczących się dyskusjach, uzyskasz pomoc i wsparcie. Znajdziesz tu wskazówki dotyczące interpretacji wyników badań i diagnoz chorób nowotworowych. Możesz przyłączyć się do rozmowy na tematy związane z onkologią oraz leczeniem nowotworów. Czy istnieją skuteczne metody zapobiegania chorobom nowotworowym? Jak wygląda w tym przypadku profilaktyka? Skonsultuj się z użytkownikami forum, zadawaj pytania i szukaj odpowiedzi. Jak przygotować się do chemioterapii, radioterapii oraz zabiegu onkologicznego? Czym te metody zwalczania komórek rakowych różnią się między sobą? Jakie są wskazania do ich stosowania? Jeżeli chciałbyś poznać odpowiedzi na te i inne pytania odwiedź dział „Onkolog” i skonsultuj się z osobami, które posiadają w tym zakresie niezbędną wiedzę.
Witam.Moja mama choruje na raka płuc z przerzutami na drugie płuco,wątrobę nerkę węzły chłonne i teraz niestety jest przerzut gdzieś w głowie.Jakiś miesiąc temu dostała czerwoną chemię ale tylko raz bo na następną nie dała już rady dojechać.Kompletnie opadła już z sił nawet do ubikacji trzeba ja prowadzać we dwie osoby,lekarz powiedział że do szpitala nie ma co mamy zabierać tylko hospicjum.Wiem że musimy przygotować się na najgorsze bo już raz przez to przeszliśmy rok temu zmarł mój brat na raka.Czego jeszcze możemy się spodziewać udaru? wylewu? Ile żyje się z przerzutem do mózgu????
Rzeczywiście rokowanie jest złe. Z całą pewnością chora kwalifikuje się do leczenia paliatywnego, im szybciej trafi do hospicjum lub do domowej opieki hospicyjnej tym dla chorej lepiej. Czasu przeżycia nie określi nikt. Może to być równie dobrze tydzień jak i 2-3 miesiące. Nie wydaje mi się, aby w takim stanie można było mówić o dłuższym okresie. Poza tym nie piszesz co to za nowotwór (chodzi o charakterystykę histopatologiczną). Czerwona chemia jakkolwiek określenie popularne nic nie mówi o lekach, które podano. Przyznam się nie lubię tego określenia, szczególnie jako synonimu jakiejś strasznej chemioterapii, lepiej napisać leki (choćby z wypisu), wtedy można coś zaradzić, szczególnie na efekty uboczne tej terapii. W związku z obecnością przerzutu do mózgowia istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia objawów neurologicznych tj. zaburzeń świadomości, omdleń, zaburzeń pamięci, widzenia, parastezji itd. w zależności od miejsca w którym owy przerzut jest usytuowany. Udar niedokrwienny lub krwotoczny, jeśli nie doszło do naciekania naczyń w mózgu nie wydaje się prawdopodobny.
Witam Moja mama miała rak na jelicie grubym. Został on szybko wykryty i szybko została przeprowadzona operacja. Potem miała półroczna chemię (5 dni w miesiącu przez pół roku) którą znosiła naprawdę super. Teraz pojawiły się lekkie zaburzenia neurologiczne i trafiła do szpitala, gdzie zrobili jej TK bez kontrastu i podobno są przerzuty do mózgu :( Lekarze powiedzieli, że nie da się z tym nic zrobić i zostało leczenie objawowe w hospicjum. Teraz mama dostaje raz dziennie Mannitol i Dexaven. Ciężko mi w to uwierzyć, żeby było aż tak źle, bo mama naprawdę czuję się całkiem nieźle. Czy mam poprzestać na opinii 1 lekarza, czy może jeszcze skonsultować to z innym onkologiem?? Czy naprawdę nie ma już szans?? Proszę o pomoc
Zdecydowanie korzystna jest konsultacja z kilkoma specjalistami. Co dla jednego jest sufitem dla innego może być podłogą. Jakkolwiek przerzut do mózgu zwykle oznacza niepowodzenie wcześniejszego leczenia i jest złym czynnikiem rokowniczym, to o ile jest to tylko jeden guz, niewielki i dobrze z punktu widzenia neurochirurgicznego umiejscowiony to można nawet rozważać operację. Takie postępowanie może opóźnić progresję a w skojarzeniu z chemioterapią może przynieść zadowalające rezultaty.
Podobno są to 2 guzki i tak umiejscowione, że operacja nie wchodzi w grę :( a naświetlenia niby musiałyby być z podwójną siłą co prawdopodobnie zabiłoby mózg, taką opinię uzyskałam od Pani onkolog, ale tak jak mówię mama się za dobrze czuje, żeby było aż tak źle. Planuję ze wszystkimi badaniami podjechać do centrum onkologii w Gliwicach może tam mi pomogą.