Witam, jestem w 9 tc. To moja pierwsza ciąża, jestem pełna obaw, bo mieszkam w UK i wciąż się zastanawiam, czy to w jaki sposób jest prowadzona moja ciąża jest tutaj norma, czy możne mnie traktują jakoś wyjątkowo bagatelizujaco... Mam na myśli to, ze o ciąży dowiedziałam w 5 tyg poprzez test, poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, powiedziałam o 2testach, które wykonałam, a on wręczył mi ulotki z informacjami i powiedział, ze moja położna skontaktuje się ze mną w ciągu 2 tyg. Oczywiście w tym czasie nikt się ze mną nie skontaktował, kiedy ja dzwoniłam pod wskazany w przychodni nr wciąż mnie zbywano i kazano czekać. W końcu poczta otrzymałam list z terminem pierwszej wizyty, która odbyła się 2 dni temu. Położna nie zapytała nawet o moje samopoczucie, jedynie pobrała mi krew i wyznaczyła termin następnej wizyty na..... 16 tc i wtedy dopiero będę miała zrobione pierwsze USG. tak wiec na chwile obecna nie wiem nic: czy dziecko dobrze się rozwija, czy jest we właściwym miejscu, czy bije mu serduszko...
Pytałam położna o możliwość wcześniejszej wizyty prywatnie, stwierdziła, ze nie ma takiej możliwości. Szukałam w pobliżu miejsca mojego zamieszkania polskiego lekarza, niestety bez skutku. Nie wiem co robić dalej, czekać do 16 tyg, czy możne pojechać do Polski i tam zrobić badania? Jestem zupełnie zdezorientowana, będę wdzięczna za każdą informacje i rade, z góry dziękuje.




