Moj chłopak ma poważny i problem i dzieja sie z nim dziwne rzeczy. Boi sie isc do lekarza i zbytnio niechetnie rozmawia o tym problemie. Ja jestem jedyna osoba, ktora wie o tych dolegliwosciach i bardzo chce mu pomóc.
Ma on bardzo częste bóle głowy. Zauważam, że ma słaby układ nerwowy, gdyż czesto sie denerwuje i wybucha gniewem bez wiekszego powodu. Kiedy sie bardzo zdenerwuje to boli go serce (dzieje sie tak na przyklad kiedy zauwaza u mnie to, ze moglabym z nim zerwac). Denerwuje sie rowniez, kiedy zaczne żartować na jakis temat, który mu nie odpowiada. Często ma problemy ze snem. Ostatnio w nocy dzialo sie z nim cos dziwnego. Mowil mi, ze bylo mu bardzo gorąco- ale zimno. Kiedy zamkną oczy to miał biało przed oczami. Mówił także, ze stracil nad sobą całkiem kontrole oraz rzucał sie po łóżku. Jak sie rano obudzi to cale łóżko było mokre.
Ma on także bardzo wrażliwy problem- ma uszkodzone prącie. To sprawia, że uważa sie za bardzo poszkodowanego. Mówi ze jego zycie jest bez sensu, ze nie chce zyc i ze nigdy nie bedzie mi z nim dobrze bo nie bedziemy mogli uprawiac normalnego seksu i nie bedziemy miec dzieci.
Ostatnio zaczyna mniej jesc, lub nic nie je, co odbilo sie juz na jego wadze ciala.
Namawiam go do wizyty u lekarza, ale sama nie mam pojecia co to moze byc za choroba :(. Moze to jest cos bardziej złozonego, gdyz jest duzo dolegliwosci. Bardzo sie boje o niego, bo nie chce zeby cos sobie zrobil lub aby nie odebral sobie zycia. kiedys mial innych znajomych. Przebywal w towarzystwie z alkoholem, papierosami i narkotykami. teraz juz tego nie robi i nawet rzucil palenie!
Zauwazam u niego takze cos takiego jak nerwica natręstw, gryz czesto myje rece i ma na nich rany (ale nie jestem pewna czy to jest to )
Bardzo prosze o jakas pomoc, gdyz nie moge do zaciagnac do lekarza, bo on nie chce o tym slyszec.



