Witam
Moja historia z tabletkami jest długa i zaczęła się, gdy miałam 13 lat... Dość ostro przechodziłam okres dojrzewania i w wieku 18 lat po wielu dermatologicznych bataliach w celu leczenia ostrego trądzika dostałam Diane-35. Brałam ja 6 miesięcy, potem środek zamieniono mi na Cilest. Cilest brałam z powodzeniem chyba 4 lata do roku 2004, kiedy po pół roku plamień w drugiej połowie cyklu lek odstawiłam. Lekarz wtedy przepisał mi Tri-Minulet, po roku stosowania dostałam zapalenia łojotokowego skóry i lekarz ponownie przepisał mi Diane-35. Niestety, przy tabletkach ciągle miałam plamienia w drugiej połowie cyklu. Po 6 opakowaniach odstawiłam tab;etki zupełnie i w drugim cyklu dostałam oczywiście trądzik polekowy, który leczyłam antybiotykami. Mój ginekolog przepisał mi tym razem Yasmin, historia się powtórzyła i przez 7 opakowań ciągle miałam plamienia w drugiej połowie cyklu. W tym czasie zmarł mój ginekolog, nowy przepisał mi obecnie Harmonet.
Nie wiem za bardzo, co o tym myśleć i jakie tabletki byłyby dla mnie najlepsze. Boję się też wziąć Harmonet, bo ma ten sam składnik gestogen co tabletki Tri-Minulet, po których miałam zapalenie łojotokowe skóry.
PROSZĘ o pilną konsultację!!!
katlisek@wp.pl



