Witam, 3 tygodnie temu wróciłem do lat dziecięcych i poszedłem na ślizgawkę, niestety jako, że dawno tego nie robiłem przewróciłem się na lewy bark i coś w nim strzeliło, odgłos podobny jak wtedy gdy strzelaja palce. Byłem na pogotowiu zrobili mi zdjęcie i powiedzieli że to tylko stłuczenie ale mi to nie przechodzi i jak patrze w lustro to mam wyżej ten wyrostek na końcu obojczyka jakby. Jak podnoszę rękę do przodu wyprostowaną i opuszczam to coś mi dosyć głośno przeskakuje, proszę o opinię, co mam dalej robić oto linki do zdjęć:
http://www.filefactory.com/file/b079fe5/n/bark1.JPG
http://www.filefactory.com/file/b079ffc/n/bark2.JPG




