witam,
mam 18 lat, od 2 lat regularnie pale marihuane, nigdy nie mialem wiekszych problemow z psychika.
od ok. 3 dni cos sie zmienilo, czuje ze nie zachowuje sie tak jak wczesniej, jestem jakis osowialy, nie chce mi sie z nikim rozmawiac.
no i cos co mnie najardziej zastanawia - myślotok, ktorego nie moge czasem opanowac, sczegolnie gdy probuje zasnac. jestem wierzacy, a mysli te sa bardzo czesto przeklenstwami na Boga - wyglada to mniej wiecej tak :
gdy o czyms mysle i jestem w jakims stopniu skupiony, nagle pojawiaja sie mysli - krotkie wyrazenia, typu Bóg to ...( niecenzuralne slowo ). dodam ze ostatnio przezylem bardzo stresowe sytuacje ( rodzinne ) co to moze byc?



