Moja 4-letnia córeczka od mniej więcej paru miesięcy ma problemy z oddychaniem po położeniu się do łóżka. Objawia się to tym, że gdy dziecko zaśnie i jej głowa przysunie się do piersi zaczyna chrapać i słychać, że wciąganie a czasami też wypuszczanie powietrza sprawia jej poważną trudność. Laryngolog podczas badania nie stwierdził przerostu trzeciego migdała, dziecko nie ma kataru i nie jest uczulone. W ciągu dnia oddech jest normalny i nie ma żadnych problemów. Wszystko zaczyna się w momencie kiedy dziecko położy się.
Ostatnio pojawił się również kolejny problem. Mniej więcej godzinę po zaśnięciu dziecko dostaje temperatury od 38 do 39 stopni, której prawie za każdym razem towarzyszą drgawki gorączkowe. Ataki są silniejsze bądź słabsze trwają kilka do 10 sekund. Dziecko miało ostatnio infekcję dróg oddechowych. Tak długo jak dostawała antybiotyk nie miała temperatury i nie było drgawek. W momencie skończenia antybiotyku po paru dniach gorączka wracała. Dziecko wzięło już trzy różne antybiotyki i w tej chwili w tydzień po skończeniu ostatniego antybiotyku gorączka znów powróciła razem z drgawkami. Po pierwszym ataku drgawek, który dziecko miało w listopadzie pogotowie zabrało ją do szpitala i została tam na obserwacji przez dobę. Lekarze nic nie stwierdzili i na drugi dzień wyszłysmy do domu. Nie przeprowadzono żadnych badań i powiedziano mi, że nie trzeba robić badania EEG bo drgawki u dzieci są normalnym zjawiskiem. Nie wiem co mam zrobić żeby pomóc mojemu dziecku.




