Witam.
Od kwietnia tego roku dowiedziałem się o moich problemach z krwią. Wtedy to wykonałem kontrolne badanie krwi i moczu. Badanie wykazało zbyt dużo erytrocytów, zbyt mało płytek krwi (99 tyś dla normy 150-400). Płytki miały zbyt dużą wielkość rozkładu, zbyt dużą śrędnią objętość. Odsetek dużych płytek także był powyżej normy. Lekarz rodzinny przepisał mi CYCLONAMINE. Po miesiącu wykonałem ponowne badanie krwi, lecz nie było poprawy. W lipcu tego roku ponownie zrobiłem badanie krwi. Zmniejszyła się ilość erytrocytów do normy. Powróciły do niej także pozostałe parametry płytek krwi oprócz ich ilości. Badanie krwi w komorze wykazało 119 tyś (także poniżej normy). Z wynikami udałem się do hematologa. Ten stwierdził SAMOISTNĄ MAŁOPŁYTKOWOŚĆ. Kazał co kilka miesięcy konsultować z nim badania krwi. Od kilku dni wyczułem z tyłu głowy po lewej stronie mały guzek (na rysunku jest to guzek górny). Nie przejmowałem się tym zbytnio. Myślałem, że to pryszcz (nie mam problemu z trądzikiem, pryszcze pojawiają się sporadycznie). Dzisiaj wyczułem drugi większy guzek(na rysunku jest to guzek dolny). Nie są to na pewno pryszcze. Guzki nie znikają po przesmarowaniu spirytusem salicylowym, czy nawet kremem z antybiotykiem na pryszcze(nie moim).
Ojciec mojego taty miał białaczkę, na którą zmarł. Hematolog jednak nie podejrzewa u mnie żadnej białaczki.
Badanie na pasożyty nic nie wykryło.
W 2009r. przechodziłem szkarlatynę.
Co mam zrobić. Poczekać kilka dni?
Poniżej zamieszczam zdjęcie ilustrujące rozmieszczenie guzków.



