Witam.
Mam 20 lat. Od kilku miesięcy miewałam problemy z oddawaniem stolca. Na początku były to naprzemienne zaparcia i biegunki, zaobserwowałam również ołówkowaty stolec oraz krew na papierze toaletowym, jednak nie zdarzało się to często. Przez ostatnie kilka tygodni sprawy się zmieniły, gdyż mam problem w ogóle z oddaniem jakiegokolwiek stolca. Jeżeli już uda mi się to zrobić, ma on postać dosłownie kilku malutkich kuleczek. Oprócz tego nigdy nie czuję się w pełni wypróżniona, przy oddawaniu stolca czuję zdecydowane parcie i ścisk, kosztuję to naprawdę *dużo wysiłku*.
Mój brzuch w stosunku do całego mojego ciała jest niespotykanie duży, odstający, najbardziej w jego dolnej części, co nie pasuję *objętościowo* do reszty mojego ciała. Kilka razy posądzono mnie nawet o ciążę, mimo że nie odbywałam stosunku płciowego.
Stosunkowo często odczuwam silne bóle brzucha, w dolnej jego części, tak jakby skurcze, przy których nie mogę się poruszać. Puszczają po kilku sekundach po czym znowu to samo i tak do kilkunastu minut. Raz miałam również na tyle mocny skurcz, zdarzyło się to w nocy, że nie byłam w stanie poruszyć głową, po *napojeniu* mnie gorącą herbatą dolegliwości powoli puszczały.
Od kilku tygodni nie mam również apetytu, miewam bóle w dolnej części pleców a na ciele wyskakują mi czerwone plamki, tak jakby jednopunktowe pęknięcia naczynek krwionośnych. Oprócz tego dostałam wysypki na wewnętrznej części ud w postaci wielu właśnie takich kropeczek.
Przydatną informacją może być również to, że chorowałam na anemię oraz choruję na tężczyczkę (na szczęście od okołu roku nie miałam żadnego ataku). Przy diagnozie tych dwóch chorób pani doktor powiedziała, że mój organizm ma problemy z przyswajaniem żelaza. Ogólne osłabienie organizmu, senność czy typowe problemy z wypadaniem włosów, osłabieniem ich itd towarzyszą mi już od dawna, jednak nie wiem czy może to być przydatna informacja.
Nikt z mojej rodziny nie był nigdy leczony na problemy związane z jelitem grubym.
Bardzo proszę o poradę.



