Witam!
Jestem pierwszy raz tu na forum...
Nie wiem już gdzie mam szukać pomocy.
Napiszę tutaj dokładnie wszystko-jak się rozwijała moja dolegliwość i czym była leczona.
Zaczęło się w kwietniu:
Czułam jakby mi coś zalegało w gardle po prawej stronie-jakby ciało obce.
Nie było żadnego bólu gardła,tylko to uczucie...
Poszłam do lekarza rodzinnego,a ten stwierdził,że nic złego w gardle nie widzi.
Odesłał mnie do laryngologa.
Laryngolog stwierdził, (bez żadnych testów alergicznych!)że mam alergię.
Przepisał mi Telfast 120.
Po tygodniu brania tych tabletek zaczęło mnie piec gardło,boleć zatoki...
Znów poszłam do tego samego laryngologa,który tym razem stwierdził ostre zapalenie gardła.
Dostałam doksycylinę,coldrex,itp
Było lepiej...Ale po skończeniu antybiotyku po paru dniach znów wszystko wróciło.
Później dostałam kolejny antybiotyk identycznie wyglądający i smakujący jak duomox,ale nazwy niestety nie pamiętam, sól do zakrapiania do nosa,krople do nosa i jakieś tabletki przeciwhistaminowe na noc.
Efekt był taki sam-po paru dniach od zakończenia kuracji wróciło.
Zdesperowana pojechałam do prywatnego laryngologa,który od razu zrobił wymaz z gardła-wyszło nesseria species-małe ilości i candidia albicans również małe ilości.
Przepisano mi nystatynę w tabletkach,tamtum verde w sprayu i eurespal.
Tamtum verde pomagało znieść to pieczenie w gardle.
W tym samym czasie zrobiłam prześwietlenie zatok,które wykazało,że zatoki mam powietrzne,czyli to nie był problem zatok.
Po nystatynie w drażetkach dostałam ją w zawiesinie i jeszcze jeden płyn również do smarowania jamy ustnej.
Wszystko ustąpiło oprócz pieczenia w gardle!!
I znów lekarz-tym razem nie antybiotyki,tylko płyn robiony w aptece z jodem,do pędzlowania gardła.
Pomagał,niestety również do czasu.
Obecnie stwierdzono,że mam czop ropny za migdałem i z niego uwalnia się śluz powodując owe pieczenie.
Dostałam bioparox,wit. a+e,faringosept i flonidan.
Miałam brać to przez 10 dni,później 10 dni przerwy i znów 10 dni kuracji.
Pojutrze znów zaczynam brać te leki-teraz jestem w czasie przerwy.
Budzę się z zatkanym nosem,piecze mnie często gardło,a jak odrywa mi się śluz to mam uczucie jakbym go odrywała z góry nie z gardła...
Nie wiem jak to opisać.
Może ktoś będzie wiedział co mogę jeszcze zrobić?
Jestem wykończona tym wszystkim
Z góry bardzo dziękuję :!:





