Witam
opowiem wam początek tej historii.
Pewnego razu na zawodach zostałem kopnięty w kostkę i po prześwietleniu okazało sie ze kostka jest pęknięta.Założono mi gips na 3 tygodnie, kiedy zdjęto mi gips nie miałem większych problemów z chodzeniem i kostka wyglądała dobrze.Po moich namysłach stwierdziłem ze kostka jest spuchnięta ale co sie okazało druga kostka tez jest spuchnięta i nie wiedziałem z jakiego powodu ponieważ nie uderzyłem sie nią w nic.Kiedy poszedłem do lekarza zrobiono mi prześwietlenie i okazało sie ze wszystko OK kostka są cale ale mógł zostać uraz jakiś ścieg czy nerwów po pęknięciu kostki wiec zalecono mi kupić stabilizator stawu skokowego.Mineło z miesiąc do tego aż momentu w którym pisze i kostki są nadal spuchnięte lecz troszkę można powiedzieć i proszę o wasze rady i opinie co mam robić.Może jakiejś ćwiczenia czy zabiegi.
Z góry dzięki[/b]
[ Dodano: 2007-10-24, 20:00 ]
Dzięki za pomoc



