2 lata temu zapisalam sie na silownie. cwiczylam ok 4-5 razy w tygodniu od wrzesnia do maja. Schudlam wtedy z 58 na 54 kg. Zaznaczam, ze nigdy nie wazylam wiecej niz 58 kg. Wszystko bylo ok (stala waga) az do kolejnego sezonu jesienno-zimowego. Przytylam wtedy 10 kg i.....tak jest do teraz. Chodze na silownie od listopada, ale nie moge juz "zejsc" ponizej 60 kg. Nie moge zrozumiec dlaczego tak sie dzieje? Co moglo spowodowac taka sytuacje??? Dodam, ze mam 31 lat i 169 cm. Wczesniej prawie nie jadlam miesa, od roku jem go duzo wiecej. Czy w tym moze tkwic problem? Dziekuje za odpowiedzi.