Witam
Prosilbym o doradzenie mi w sprawie, ktora ponizej postaram sie opisac w miare szczegolowo. Prosilbym o podpowiedz czym moze byc spowodowany moj stan lub chociaz do jakiego lekarza najlepiej sie zglosic (lekarz rodzinny niebardzo radzi sobie z problemem, jak rowniez niezbyt jest skory do podpowiedzi do jakiego specjalisty sie udac), otoz problem zwiazany jest z przewleklym kaszlem:
Temat zaczal sie jakies pol roku temu, mialem mocny,napadowy i nieustepujacy suchy kaszel bez towarzyszacych innych objawow (byl to sam kaszel), udalem sie do lekarza rodzinnego dostalem xyzal i wszystko juz po 2 dniach ustapilo, wiec nie drazylem tematu. Jednak sprawa powrocila jakis miesiac temu, znow te same objawy i po raz kolejny udalem sie do lekarza, otrzymalem telfast 180 jednak niewiele on wniosl do sprawy, co wiecej kaszel sie nasilal, wiec poszedlem jeszcze raz i dostalem dodatkowo klabax 500 (2x dziennie). Bralem antybiotyk przez tydzien i kaszel ustepowal powoli, jednak po tygodniu mialem mocne skutki uboczne i bylem zmuszony odstawic lek, wszystko ustapilo i wrocilo w miare do normy, ale nie do konca. Mianowicie pozostal mi niewielki kaszel a wlasciwie pokaslywanie i to glownie po obudzeniu sie, rano rowniez zatkany nos i chrząkanie przez wiekszosc dnia. Nie sa to bardzo uciazliwe objawy jednak nie daja mi spokoju, poniewaz nie czuje sie w 100% zdrowy.
Prosze mi doradzic z czym to moze byc zwiazane, co mozna na to poradzic?
Pozdrawiam




