Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹ChirurgChirurgia – dziedzina medycyny zajmująca się operacyjnym i zabiegowym leczeniem schorzeń i chorób wyodrębniamy specjalizacje podstawowe: chirurgia dziecięca, torakochirurgia, ogólna, plastyczna, szczękowo-twarzowa, kardiochirurgia, neurochirurgia, stomatologiczna.
Regulamin działu
Jeżeli chcesz wziąć udział w dyskusji na tematy związane z chirurgią, zabiegami chirurgicznymi oraz leczeniem chirurgicznym, odwiedź dział „Chirurg”. Znajdziesz tutaj porady forumowiczów odnoście problemów, które być może dotyczą Ciebie lub Twoich bliskich. Niezwykle cenne wskazówki mogą uzyskać tu nie tylko pacjenci przygotowujący się do zabiegów, ale także ci, którzy są obecnie w trakcie rekonwalescencji po leczeniu chirurgicznym. Dowiedz się czym jest chirurgia małoinwazyjna i kiedy się ją stosuje. Na czym w praktyce polegają zabiegi laparoskopowe i endoskopowe? W jakich przypadkach stosowana jest chirurgia endowaskularna? Znajdziesz tu odpowiedzi na pytania z zakresu wielu działów chirurgii, takich jak m.in.: chirurgia ogólna, dziecięca, urazowa, szczękowo-twarzowa, naczyniowa czy chirurgia układu nerwowego. Szczególnie cenne dla wielu użytkowników są dyskusje w obrębie chirurgii plastycznej. Warto wziąć w nich czynny udział. Forum zaprasza wszystkich otwartych na wiedzę i zdobywanie nowych doświadczeń.
No to ja już jestem po usuwaniu operacyjnym wolego ciała kostnego. :) Wszystko na NFZ, ani grosza nie dołożyłam z własnej kieszeni :) Z badań miałam robione wszystkie, które wymieniłam wyżej. Jednakże na MR trzeba dość długo czekać i na KT stosunkowo też... lecz jeśli poprosisz lekarza, ażeby na skierowaniu napisał, że to pilne, powinni wcisnąć Cię w ciągu 2tyg. (jako poważny przypadek - skoro boli i boli). Jeśli chodzi o specjalistę ortopedę to proponuję zasięgnąć rady nie jednego, a kilku... i z tym w Twoim przypadku może być problem, bo żaden lekarz rodzinny dwóch skierowań nie wypisze...
aha... a długo czekałaś na wszystko od momentu pójścia do lekarza pierwszego kontaktu, do momentu operacji?
i jak tam czujesz się po operacji, pomogło dużo, jakieś rehabilitacje? od razu mogłaś chodzić czy nie? pomijam fakt iż musiało się zagoić po szwach z tydzień pewnie.... masz jakieś restrykcje? typu nie możesz tańczyć, nadwyrężać nóg(kolana)
Marzec 2010. Może zacznę od tego, iż pani doktor - lekarz rodzinny - zamiast do specjalisty ortopedy wypisała mi skierowanie do chirurga. Ten, po wyniku badania RTG (na którym wg niego i pani radiolog nie było żadnych zmian), zlecił badanie USG. Na tymże badaniu wyszło, iż mam jakieś zmiany kostne w kolanie i lekarz, który przeprowadzał USG stwierdził, że nadaje się to do natychmiastowej operacji (nawet ujął to w opisie). Jednakże mój cudowny chirurg, który się na tym ani troszkę nie znał skierował mnie na zabiegi fizjoterapeutyczne. Jednakże trzeba było na nie dość długo czekać, a kolano bolało i bolało jak cholera. Poszłam do chirurga po jakieś przeciwbólówki (zwyczajne, dostępne bez recepty nie pomagały). Dały ulgę, ale po tygodniu ból powrócił ze wzmożoną siłą. Ja tymczasem poszłam do lekarza rodzinnego, po skierowanie do ortopedy. Fakt faktem na wizytę u ortopedy dziecięcego musiałam poczekać 3 tyg. ale warto było. Kwiecień 2010 Na pierwszej wizycie lekarz stwierdził, że wypisze mi skierowanie na rezonans magnetyczny (MR). Niestety nie napisał na skierowaniu, że to pilne. W moim mieście takowych aparatów jest aż cztery, w tym jeden w remoncie. Nie było łatwo. Do mojego miasta, jako wojewódzkiego, zjeżdżali się tej sprawie ludzie z całego okręgu. Zaproponowano mi termin na koniec czerwca.! Byłam w szoku. W każdym razie nie miałam jak zrobić tego badania na własną rękę, gdyż nierefundowany kosztuje jakieś 800 zł. Czekałam potulnie w kolejce. Między czasie chodziłam z jedną kulą, aby odciążyć kolano. Pewnego pięknego popołudnia trafiłam do szpitala. Tam na izbie przyjęć lekarz powiedział mi, że albo przyjmują mnie natychmiast do szpitala i bez jakichkolwiek badań (prócz USG i RTG- na którym wyraźnie widać zmiany kostne) robią mi operacje, ale nie wiadomo ile będę musiała czekać. Może jeden dzień, a może dwa tygodnie. Nie zgodziłam się. Poprosiłam lekarza o to, aby napisał na skierowaniu (na badanie MR), że to pilne. Tak też zrobił. Od tej pory pan doktor z izby przyjęć został moim lekarzem prowadzącym. Na badanie rezonansem magnetycznym wciśnięto mnie 2 tyg. później. Wyniku MR mówi jednoznacznie o ubytku kostnym. Później ortopeda, dla pewności, zlecił tomografię komputerową (KT). Z tomografią było łatwiej. W moim mieście jest więcej takowych aparatów. Dlatego zwykły czas oczekiwania wynosi 3 tygodnie, a z dopiskiem: "pilne" jedyne kilka dni. Później było straszne zamieszanie dotyczące wyników badań, dlatego wszystko się opóźniło. (w wyniku, jasno jest napisane, że to jest wolne ciało kostne). Jednakże pan doktor - ortopeda - wcisnął mnie w ciągu dwóch tygodni (połowa czerwca 2010) na planowaną artroskopię, za co będę mu wdzięczna do końca życia. Oczywiście on ją przeprowadził, bez powikłań. Za pomocą artroskopu wyciągnięto owy odłamek kostny. Kiedy znieczulenie przestało działać kolano bolało i to jak. Jednakże następnego dnia, zmieniono mi opatrunek, nawet mieli ściągnąć już dren, jednak, za dużo krwi zebrało się przez noc w pojemniku. Tego dnia już wstałam po raz pierwszy z łóżka. Nogami to mnie ładnie trzęsło. Pierwszą podróż odbyłam z pomocą pielęgniarki na wózku. Było to bardziej męczące niż gdybym miała iść na własnej nodze. Tego dnia też ćwiczyłam z rehabilitantką. Najgorzej było utrzymać nogę w górze. Przeszkadzał mi bardzo dren.! Następnego dnia go ściągnięto i chwilę później już biegłam do toalety. Szło mi się świetnie. Może troszkę bolało, ale nie było różnicy z tym co dnia poprzedniego. I cześć dalsza z rehabilitantką, która uczyła mnie chodzić o kulach. Tego dnia wyszłam i nawet wróciłam do domu autobusem, bo nie chciałam taksówką. W piątek (czyli następnego dnia) poszłam już na zakończenie roku szkolnego. Noga już praktycznie nie bolała. Na dzień dzisiejszy (tj. koniec sierpnia) ma się całkiem nieźle. O rehabilitacji nie było mowy, doktorek stwierdził, że to zbędne. Jednak noga boli mnie czasem w nocy, czasem w dzień. W ciągu dnia odczuwam pulsujący ból, na który pomaga jakiś żel (np. fastum), a w nocy czuję jakby mi ktoś kolano takie wielkie igły wstrzykiwał - żaden żel, ani tabletki nie pomogą, jedynie skuteczna jest alpa. Tydzień po zabiegu już jeździłam na rowerze, kucałam etc. Za dwa tygodnie, od zabiegu, usunięto mi szwy. We wtorek idę do lekarza, ażeby ten zakończył leczenie i poskarżę się na ból. Ogólnie warto było. Z reguły osób, które mają OCD się nie operuje, bo odłamek kostny nie powinien przeszkadzać w funkcjonowaniu. Mi przeszkadzał.