Witam!!
Mam problem z teściem, jest ksiazkowym przykładem alkoholika ktory ma długie ciagi picia.
Jak juz zaczyna pic, potrafi nie trzezwiec po 3 czy 4 tygodnie. W tym czasie wogole sie nie ogarnia, chodzi po ulicy i zebra, ciagle mu kup wino daj papierosa, potrafi obudzić człowieka o 4 rano kopiąc w drzwi. Mam w zwiazku z tym pytanie: czy jak on jest w takim ciagu to czy moge go na siłe zawiesc do jakiegos szpitala i tam zostawic zeby wytrzezwiał. i gdzie w warszawie sa takie szpitale? co zrobic zeby on w koncu wytrzezwiał??
Pozdrawiam




