po jedwabiu napewno mniej sie "puszą" są bardziej gładkie lepiej się układają i wyglądaja na "mniej zniszczone" efekt widać i czuć juz po pierwszym zastosowaniu!
ja mam prostownice firmy ZELMER i jestem zadowolona dobrze i szybko prostuje włosy,błyskawicznie sie nagrzewa dodam że jest z wyświetlaczem i regulacją temperatury co ułatwia stylizacje myśle że poniżej "stówki" nic dobrego nie kupisz chyba że na jakiejś atrakcyjnej promocji pozdrawiam:)
Miałam taki sam problem i używałam Hot Liss marki Loreal. Jak dla mnie fantastyczny!!! Przez pół roku nie musiałam podcinać włosów, mimo, że prostowałam je codziennie. Spokojnie polecam :)
Ja używam fluidu osmo - włoski po nim są gładkie i mają fajny połysk. Pomaga uzyskac efekt prościutkich włosów, jednocześnie chroniąc je przed zniszczeniami spowodowanymi zbyt wysoką temperaturą. Mam proste i zdrowe włosy.
Po długotrwale i systematycznie stosowanym jedwabiu można oczekiwać przysłowiowych cudów, jednak jedwabie nie są tanie i wbrew panującej opinii o ich wydajności - szybko się kończą. Wspominał tu ktoś o kosmetykach profesjonalnych Osmo. One mają właśnie takie serum 50ml, które kosztuje troszkę ponad 40 zł, z kolei buteleczka jedwabiu 15ml kosztuje - w zalezności od marki - od 10 do nawet 20 zł, a wydajność tychże kosmetyków jest porównywalna.
Jeżeli chce się mieć idealnie proste włosy, to niestety nie ma co liczyć na różnego rodzaju preparaty. Jedyną nadzieją są prostownice. A żeby włosy były zdrowe mimo ciągłego prostowania to dobra jest ta odżywka: http://www.kalamis.pl/product-pol-6564-Hydrate-Conditioner-SP.html regeneruje, nawilża i dzięki włosy nie wyglądają jak siano. Idealna dla wszystkich osób, które używają prostownicy.
mysle ,ze najlepszy jedwab ale ogolnie zadna odzywka nie ochroni wlosow prezd tak wysoka temp ,jaka daje prostwonica ,zaluje do dzis ,ze kiedys prostowlam włosy...Do dzis nie sa w kondycji.I czeka ich dluga droga zanim sie calkiem "wylecza".;)pozdrawiam
Dokładnie, jeżeli prostuje się włosy codziennie, to nawet najlepsza prostownica nie ochroni ich przed negatywnymi i destrukcyjnymi skutkami prostowania. Nie czarujmy się, ale temperatura w prostownicach to nawet200 stopni, tak więc sami sobie wyobraźmy jak to musi działać na włosy. Dla porównania powiem, że słońce także niszczy włosy, a przecież jego promienie na ziemi dają o wiele niższe temperatury. Albo może trzeba stosować naprzemiennie jedwab (np. biosilk) i np. mgiełkę termoochronną (np. osmo)? Może takie połączenie apewni lepsza ochronę? Sama już nie wiem :P
Szczerze mówiąc nie używałam nigdy Kerastane, za to moja fryzjerka używa i kupuje od niej czasem wymieniane tu wcześniej kosmetyki Osmo, to są profesjonalne i naprawdę dobre kosmetyki. Mgiełka sobie nieźle radzi z ujarzmianiem włosów kręconych. A prostownice niestety bardziej niszczą włosy, a efekt prostowania bywa różny.