Witam,
sytuacja trwa gdzieś od roku.
Ogólnie nie jem :) a przynajmniej bardzo mało.
sobota, niedziela jadam zawsze obiad - zwyczajne ilości dla normalnego człowieka.
nie jem śniadań - powiedzmy czasem jakaś kromka z nutellą albo jakiś baton.
w ciągu tygodnia jadam średnio 3 obiady, śniadań także w ogóle. kolacje tak samo - prawie w ogóle. głównie żywie się batonami, ciastkami, wodą, sokami....
i herbatami - 20-30 herbat (+2 łyżeczki cukru) średnio na dzień.
0 alkoholu, 0 papierosów.
nie jadam warzyw. nie uprawiam sportu.
pytanie moje: jak wrócić do zdrowia, tzn. przybrać trochę na wadzę, dostarczyć jakiś witamin - co najlepiej zacząć jeść?
na przykład dziś - nie zjadłem nic oprócz pudełka Michałków... :/ :/ i herbat




