Jeżeli chodzi o te krwawienia to powiedziała że to normalne że zna wiele przypadków że kobieta normalnie krwawiła w dniu kiedy miała dostać okres. Reszty stosunków nie było w ogóle to był ostatni po tym nie kochałam się już. Nie badała mi piersi. Ale dodam że nie są wrażliwe nie bolą mnie i nie zauważyłam żeby były powiększone. Też myślałam że chyba w tym tygodniu to już powinna po badaniu stwierdzić jednoznacznie czy jestem w ciąży. Od kilku dni martwię się tym bardzo ponieważ nie ukrywam że nie planowałam tego :(
Jak już odbiorę wyniki to napisze chociaż nie wiem jak w takim stresie jeszcze tyle dni przeżyję.A dodam jeszcze że jak byłam u ginekologa i stwierdziła powiększoną macicę a ja jej powiedziałam że ostatni stosunek był 28 listopada to powiedziała że w takim razie jest za mała jak na ten tydzień i właśnie kazała iść na badanie z krwi. Nie wiem może sama jej po tych moich obiawach zasugerowałam że jestem w ciąży i może wcale nie mam rozpuchniętej przecież każda kobieta ma inna więc to subiektywne zdanie. Na razie tak się pocieszam. Dziękuję Wam za odpowiedzi :)