poziom jakich hormonów ma wpływ na rozwój grzybic pochwy?
Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹EndokrynologEndokrynologia – dziedzina medycyny zajmująca się hormonami oraz narządami i gruczołami je wytwarzającymi, czyli tarczycą, przysadką mózgową, nadnerczami, podwzgórzem, gonadami (jądra i jajniki). W szczególności zajmuje się leczeniem zaburzeń procesu wzrostu i dojrzewania, chorób tarczycy (niedoczynność i nadczynność), chorób nadnerczy (Addisona), chorób o podłożu autoimmunoligicznych jak Hasimoto i Graves-Besadov oraz chromosomopatie np. Zespół Klinefeltera i Zespół Turnera.
Regulamin działu
W tym dziale pomoc i porady znajdą osoby będące pacjentami poradni endokrynologicznej. Zachęcamy do jego odwiedzania wszystkich tych, którzy zetknęli się z zaburzeniami układu hormonalnego. Jak łagodzić uciążliwe objawy niedoczynności lub też nadczynności gruczołów wydzielania wewnętrznego? Jakie skutki dla naszego organizmu mogą wywołać łagodne i złośliwe guzy wydzielania wewnętrznego? Jak je diagnozować, a jak leczyć? Zapytaj o to na forum. Być może toczące się dyskusje pomogą ci zrozumieć złożoność dolegliwości hormonalnych. Jak często należy wykonywać kontrolne badania poziomu hormonów we krwi (np. TSH)? Dowiedz się, kiedy stosowane jest badanie USG, a kiedy wykryte guzki tarczycy powinny zostać poddane biopsji. Na forum możesz aktywnie uczestniczyć w dyskusjach na temat zaburzeń wzrostu oraz dojrzewania. Niezwykle cenne mogą być dla Ciebie wskazówki odnośnie chorób o podłożu autoimmunologicznym. Doświadczenie innych użytkowników forum pomoże Ci pogłębić posiadaną wiedzę na te i inne tematy związane z endokrynologią.
mam takie pytanie, ponieważ czestym moim problemem były grzybie pochwy, wiem też że organizm kobiety jest narażony na takie dolegliwości bardziej w okresie menopauzy czy też biorąc tabletki antykoncepcyjne. ale jednak w przypadku wykluczenia i tego i tego zastanawiałam się w której fazie cyklu jest największe prawdopodobieństwo zakażenia. które hormony maja na to największy wpływ. chciałbym wiedzieć, ponieważ wtedy mogłabym łykac tabletki probiotyczne z pałeczkami kwasu mlekowego nie przez cały czas (jak to robie obecnie), ale spróbować zmniejszyc dawkę i brać tylko w najbardziej odpowiednim okresie cyklu.
kobieta najbardziej narażona na infekcję jest w okresie przedmisiączkowym... ale nie słyszałem o tym, aby pomagało łykanie tabletek z bakteriami kw. mlekowego? co najwyżej drogą dopochwową, zwłaszcza w okresie przedmiesiączkowym... poza tym można wspomóc się łykaniem witaminy C (1-2g), która też pomaga w utrzymaniu odpowiedniego środowiska w pochwie nie nosić ubrań, które sprzyjają zbyt dużej wilgotności okolic krocza często do infekcji dochodzi po kuracji antybiotykowej...mozna wtedy nawet asekuracyjnie stosować jakiś lek p/grzybiczy przy rozpoczynających się dolegliwościach mozna stosować płukanki z octu (ale bez spirytusu) 1-2łyżki/litr przez max. 5 dni odkażenie partnera! unikać środków zwiększających nawilżenie pochwy
co do tych tabletek, to ja stosuje LaciBios femina i to są własnie tabletki do doustnego stosowania, ale preznaczone w celach odbudowy i utrzymywania pH w pochwie i odpowiedniej mikroflory, są bardzo dobre. Bo faktycznie stosowałam też lactovaginal dopochwowy, ale uważam to za najgorszy prepearat na świeceie, a floragyn mnie uczulał (chyba jakieś zwiazki zapachowe zawiera). więc jestem wierna laciBiosowi feminie i mimo że jest "doustny" to działa wyślmienicie. spróbuje w takim razie brać go tylko przed okresem i zobaczymy co z tego wyniknie :)
zaopatrze się też w wit C.
oczywiście mój partne jak miałam grzybice tez został ptrzeleczony, pamietam o tym.
płukanek z octu chyba wole nie robić, raczej przemywam sie tantum rosa.
przy antybiotykach zawsze też osłonowo łykam wyżej wymieniony probiotyk w celach osłonowych, a bielizne tylko bawiełniana nosze :)
to ja jeśli można wtrącę swoje - rzeczywiście nawet z autopsji wiem, że rzeczywiście w okresie miesiączki, gdy się używa tamponów etc. narażenie na infekcje jest nieco większe niż w pozostałe dni cyklu - i zdecydowanie, łykanie Lacibiosu na pewno będzie wtedy wskazane a nawet konieczne jeśli się cierpi na nawroty. Ale nie rezygnowałabym ze stałego przyjmowania probiotyku bo te baktrie muszą się cały czas namnażać a nie tylko chwilowo.
Co do stosowania doustnie / dopochwowo - to z opisu na preparacie (ale też z zajęć na ten temat) pamiętam, że doustny probiotyk jest o tyle lepszy, żę przy okazji wybija też bakterie i grzyby siedzące w jelicie.
Co do płukanek z octu - to nieco już przestarzały sposób i niekoniecznie najlepszy - rzeczywiście zakwaszenie środowiska pochwy jak nie ma się dostępu do innych leków może być jakimś tam chwilowym sposobem na zatrzymanie infekcji , ale... po pierwsze jeśli źle sie przygotuje tę płukankę to można się nawet poparzyć! Więc takie super bezpieczne to nie jest. A po drugie każda płukanka, nawet z samej wody przegotowanej powoduje naruszenie flory bakteryjnej w pochwie, którą się usiłuje tymi probiotykami odbudować - więc to wtedy jest działanie sprzeczne - bo z jednej strony dostarczamy do organizmu bakterie walczące z chorobami a z drugiej strony hurtowo wypłukujemy i wyjaławiami ich środowisko - nie mają się gdzie wtedy zagnieździć i choroba od nowa gwarantowana....
A jeszcze już ostatnie - co do witaminy C - ja też ją biorę w dużych ilościach, ale z tego co się orientuję nie tyle ona pomaga w utrzymaniu właściwej mikroflory bakteryjnej co raczej w utrzymaniu odporności ogólnej organizmu - ale to jeszcze się dowiem - poczytam i się dokształcę ;)