w maju leczyłam sie na infekcje bakteryjną. Dostałam sumamed doustnie, metronidazol w czopkach, gynalgin i lactovaginal. Mężuś sumamed i metroniazol w tabletkach.
Od czasu do czasu odczuwam lekkie pieczenie, swędzenie (znika samo po kilku godzinach) Biorę lacibios femina i lactovaginal profilaktycznie. Nie mam przy tym upławów. Do tego po ostatnim stosunku ( po 1,5 miesięcznej przerwie) odczuwałam lekkie szczypanie. Nie wiem czy to wina jakiś bakterii czy tak długiej przerwy?
Czy to wszystko normalne? Czy może powrót infekcji. Może wina papieru toaletowego. A może wpływ temperatury?



