Witam!
Bardzo prosilabym o jakąs rade.....moze zaczne odpoczatku,bo troche tego jest.....choruje na hashimoto - jakies dwa miesiace temu odstawilam leki zupelnie (z powodu swojej glupoty)......mniej wiecej miesiac temu wyskoczyly mi guzki za uszami - dwa na tej kosci za prawym uchem - twarde , nie poruszaja sie, trzeci miekki , rusza sie i jest na szyji z prawej strony.....przez pierwszy tydzien, dwa strasznie mnie bolaly....teraz juz nie.....poszlam do lekarza rodzinnego - uspokoil mnie, ze takie wezelki to czesto wyskakuja,ale jak chce to mi da skierowania- crp, krew, usg....poszlam na usg....w wyniku mam opisane te wezly - ze sa hypoechogeniczne wszystkie sa ponizej 10 mmwielkosci....
w miedzy czasie postanowilam tez isc do ortopedy,bo bolaly mnie plecy - czasami - tylko rano zaraz po wstaniu z łóżka - zauwazylam, ze czym dluzej spie tym bardziej bolalo - wystarczylo, ze sie troche porosciagalam i przechodzilo.....ortopeda zasugerowala, zemoja waga ma na to wplyw - po urodzeniu dziecka strasznie ytylam - obecnie waze 120 kg przy wzroscie 170 cm.....kazala zrobic rtg - zrobilam rtg - wyszlo, ze kregslup mam ok....ale Pani doktor profilaktycznie kazala mi zrobic tomografie....na tomografi wyszlo - w kregoslupie krzyzowym w kosci S1 ognisko osteolityczne z rąbkiem osteosklerotycznym o wielkosci 9 mm - najprawdopodobniej torbiel kostna....
poszlam do ortopedy- Pan doktor powiedzial,ze to nic groznego.....kregoslup mam bez zmian - gestosc mineralna kosci w porzadku, aiwc nie ma sie co martwic....ALE jak chhce to moge pokazac toonkologowi.....dla swietego spokoju....
no i poszlam.....w miedzyczasie naczytalam sie w googleroznych rzeczy....tak sie nakrecilam, ze jestem pewna, ze mam raka kosci i umre za max 4 lata!
poszlam do onko - na wstepie powiedzialam mu o tym co czytalam......zapytalam, czy umierac....to powiedzial, ze kazdy kiedys musi umrzec :-/
nic mi nie wyjasnil - dal skierowania na rozne badaniai powiedzial,ze jak bede miala wyniki to wtedy pogadamy.....
no to biegiem robilam badania.....
usg piersi, usg jamy brzusznej, rtg klatki piersiowej, krew,mocz,markery.....
wszystkie usg i rtg mam idealne - zadnych zmian ,wszystko wnormie.....jesli chodzi o krew itpwyglada tak:
morfologia krwi obwodowej
wbc 5,21 k/ul (4,0-10-0)
rbc 4,29m?ul (4,0-5,6
hgb 13,3 (12,0 -15,5)
hct 39,7 % (36,48)
mcv 92,5 fl (80-98)
mch 31,0 pg (26 -32)
mchc 33,5g/dl (32-36)
rdw 13,1% (11-16)
plt 162 k/ul (150 - 450)
mpv 13,9 fl (8 - 12)
neu 2,52 k/ul(2-7)
lym 1,89 k/ul (1-4,5)
mono 0,66 k/ul (0,22 -1,0)
eos 0,11 k/ul (0,1-0,5)
baso 0,03 <0,10
neu% 48,3 % (20-70)
lym% 36,3% (10-45)
mmono% 12,7% (2-10)
eos% 2,1 % (1-5)
baso% 0,6 % <1
bialko CRP 3,2 mg/l <5,0
CEA <0,5 ng/ml <0,5
CA-125 8,1 u/ml <35,0
CA-19.9 6,7u/ml <37,0
CA-15.3 17,6u/ml <31,3
poszlam z kompletem wynikow do onkologa.....ten nie powiedzial mi ,ani slowa tylko wreczyl mi skierowanie na rezonans - kazal mi go zrobic za miesiac i dopiero przyjsc....prosilam o jakies informacje co ze mna.....nie chcial nic powiedziec....
Co mam robic? Czy iscdo innego onkologa? Strasznie sie boje - mam male dziecko i chce je wychowac......bardzo sie boje,ze to cos mega powaznego dlatego mi nie mowi......prosze o jakies info......



