Witam,
W grudniu 2009r. w moim mieszkaniu wybuchł pożar. Byłem sam, spałem po nocnej zmianie więc szybko się nie obudziłem...nie udało mi się samemu uratować, nieprzytomnego wyciągnął mnie sąsiad. Efekt jest taki że poparzyłem drogi oddechowe i jestem niewydolny oddechowo. W szpitalu miałem 39% wydolności oddechowej, po 2 miesiącach 46. teraz nie wiem ile mam ale nawet po schodach na pierwsze piętro ciężko mi wejść. I w związku z powyższym mam pytanie: czy mam szanse wrócić do zdrowia?? Mój lekarz mówi że wątpi w to...ale ja jakąś nadzieje mam. Jestem młody (24lata) może się organizm zregeneruje w tym wieku. Co o tym myślicie? Mam szanse?
Michał



