2 lata temu robiłem tomografię zatok i okazało się, że mam polip oraz skrzywioną przegrodę nosową. Laryngolog powiedział, że jeśli nie mam uciążliwych dolegliwości to nie ruszać tego. Ale wygląda na to że mam:
1) 50% drożności nosa i problem przy bieganiu, przy zadyszce muszę oddychać ustami bo się duszę [a staram się biegać 5-6 km]
2) nawracające problemy z zatokami stany zapalne katar.
3) bardzo ciężko oddycham przy zasypianiu i w trakcie snu, a po przebudzeniu jestem koszmarnie zmęczony, niewysyspany (niedotleniony?), chwilę po przebudzeniu muszę wykonać kilkanaście szybkich i głębokich oddechów bo się czuję tak jakbym biegł przed chwilą.
Czy to możliwe żeby polip i skrzywienie były przyczyną tych porannych koszmarów ? = przygotowywać się do zabiegu chirurgicznego ?
Dodam, że nie mam alergii ani astmy, problemów z sercem też, resztą sie nie interesuje, oddaję krew i czuję się świetnie poza porankiem.
Pozdrawiam forumowiczów



