Pomóżcie!
Dowiedziałam się na badaniu u ginekologa, że mam polipa na szyjce macicy. Jestem w 10 tyg. ciąży. Lekasz co prawda kazał mi się nie martwić, ale czytając fora internetowe to trochę się przeraziłam. Podobno polip może zagrażać ciąży. Trudniej jest urodzić naturalnie. Wskazana jest cesarka.
Słyszałam też, że polipy też same znikają, a jak nie to usuwa się je po urodzeniu dziecka.
Czy ktoś z Was miał podobny przypadek?
Proszę o pomoc, bo się trochę podłamałam!


