Witam:) Opisze wszystko po kolei, postara się skrócić maksymalnie :)
W piątek 24 sierpnia po południu lekko zaczęło mnie boleć lewe kolano z tyłu. W sobotę rano miałem już problemy z chodzeniem:/ Po południu kolano było już bardzo spuchnięte, pojechałem do szpitala na pogotowie. Zrobili mi rtg tego kolana, ale nic na nim nie było widać, zalecili bandażowanie i okłady, i zrobili okład z kwaśnej wody oraz wypisali skierowanie do poradni ortopedycznej na środę 29 sierpień. Byłem właśnie wczoraj u lekarza, od razu zapytał dlaczego nie usztywnili mi nogi w ambulatorium. Lekarz przeprowadził mi punkcje, sciągnoł z kolana dość dużo płynu podobnego do moczu :-? Który poszedł do badań. A nogę mi usztywniono w szynie gipsowej. Dzisiaj była cześć wyników z tych badań, ale robią jeszcze dodatkowe bakteryjne i w pon będą wyniki :-? W poniedziałek mam też wizytę u lekarza.
I mam pytanie, czy ktoś wie co to może być :?: Czy długo potrwa leczenie :?: Miałem już problemy z tą nogą - cysta kości piszczelowej, 2 operacje- i nie chce znowu być krojony :-/



