Witam wszystkich, długo zastanawiałem się czy warto o tym napisać i czy to kogoś wogóle zainteresuje...Mianowicie, mam problem z lewym uchem. Od ok 4 / 5 miesięcy piszczy mi w lewym uchu, jeszcze do nie dawna piski włączały się najczęściej przed snem w całkowitej ciszy...Ale jednak czego się spodziewałem...;/ Piski zaczęły pojawiać się w dzień, nawet teraz kiedy do was pisze, gwiżdże mi w uchu :( , Nie są to piski nie wiadomo jak głośne i dokuczliwe ale uwierzcie mi zaczynam się martwić ponieważ w wieku 6/7 lat przeszedłem zabieg na prawe ucho, z tego co pamiętam było to umieszczenie (bursztynu) i wysuszenie płynu...Od tamtej pory problem uszu miałem z głowy. Mam 22 lata i prowadzę aktywny tryb życia, sporo ruchu oraz staram się dobrze odżywiać. Dodam jeszcze, że mam lekkie skrzywienie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i szyjnym...Chyba nic poważnego...Serducho zdrowe i jestem pełen energii...Czekam na waszą pomoc, co z tym fantem mam zrobić i czego np. przestrzegać...?
Pozdrawiam całą ekipę. Daniel :cry:



