Witam.
Okazalo sie, ze mam peknieta szyjke macicy i nadzerke.
Lekarka powiedziala, ze ona by z tym nic nie robila. Jak urodze tyle ile chce dzieci, moge isc na zabieg plastyki szyjki.
I teraz mam pare pytan ktore mnie jakos caly czas mecza i mam zly humor przez to :(
Czy ta szyjka nie popeka jeszcze wiecej ??
Czy jak zrobia mi ta plastyke to rowna sie z tym ze nie bede mogla miec juz wiecej dzieci :???
I co z ta nadzerka, nie mozna jej usunac, zapomnialam zapytac czy to jest fizjologiczna i nic sie z nia nie robi.


